Wczoraj, w ramach prezydencyjnego zarażania Europy polskim optymizmem, mgr Rostowski ogłosił, iż Europa stoi na krawędzi wojny, przy okazji sugerując, aby ten kto ma kasiorę pożeglował czym prędzej z brzegów Zielonej Wyspy Cudu Gospodarczego w Budowie w stronę „obcego mocarstwa” (kopirajt baj rzecznik w randze ciecia Graś). Najwyraźniej retoryka wojenna na dobre zagościła w urzędowym języku miłości, rok temu miszcz Wajda o wojnie domowej, niedawno sam Umiłowany Przywódca o wieszaniu flag na ruinach. Oczywiśćie, pełne nienawiści opozycja, pisiorstwo, moherstwo i blogerstwo S24 jęły wyć z oburzenia i pluć jadem na Prawie Najlepszego Ministra Finansów w Europie (pożyczone z blogu Roberta Gwiazdowskiego), szczęśliwie i sam Donald „Organ Konstytucyjny” Tusk i co światlejsi blogerzy S24 murem stanęli za mgrem Rostowskim, że dobrze gada, nalać mu wódki.
Dziś na SG wisiały przynajmniej 2 teksty popierające mądre i odpowiedzialne słowa mgra Rostowskiego. Rzecz jasna ja, proch marny i biedny żuczek, nie śmiem podważać prawdziwości słów peowskiej elity, niemniej, odczułem jednak po coming oucie Vincenta pewien niedosyt. Jak się powiedziało „a”, to trzeba powiedzieć „ą”, chciałbym usłyszeć z kim ta wojna będzie i po czyjej stronie będziemy?i dlaczego po tej samej co Niemcy i czy będzie powszechny pobór do sił okupacyjnych w Grecji? Próby zdobycia tych wiadomości u pewnego starego blogera, który pisze tak mądrze, że dosłownie wszystkie jego teksty lądują na SG, a który jeszcze się nie zhańbił udzieleniem dyskutantowi rzeczowej odpowiedzi na konkretne pytanie, skończyły się zbanowaniem przez rzeczonego mędrca.
Skoro tak, zwracam się do wszystkich peowskich ekspertów, aby podzielili się z nami, ciemnym, pisowskim ludem, tą tajemną, a straszliwą wiedzą i powiedzieli Z KIM TA WOJNA BĘDZIE?
W końcu sprawa jest poważna i dotyczy nas wszystkich.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
P. S. Ja nawet jakieś wojenne scenariusze wykoncypowałem, ale takie jakieś oszołomskie i spiskowe, że na pewno się kupy nie trzymają.


