Chyba wszyscy zgadzamy się, że na Wawelu, naszej nekropolii narodowej, powinni spoczywać jedynie ludzie wyjątkowo zasłużeni dla Polski. Dlatego nie można inaczej niż jako policzka dla Polaków traktować faktu, iż w tym świętym dla Narodu miejscu spoczywa człowiek tak niechlubnie zapisany w naszej historii jak Michał Korybut Wiśniowiecki. Król pozbawiony szacunku wśród poddanych, którego fatalna polityka doprowadziła do bezprecedensowej hańby w historii Rzczplitej Obojga Narodów, jaką był pokój buczacki, będący de facto wasalizacją RON przez Imperium Ottomańskie. Odpowiednim miejscem dla spoczynku MKW może być choćby krypta na Św. Krzyżu, obok (domniemanych) szczątków jego ojca, ale przestańmy udawać, że zasłużył na Wawel!

Inna rzecz, iż już w momencie objęcia rządów przez MKW państwo było w opłakanym stanie po 80 latach katastrofalnych rządów Wazów, które doprowadziły do skonfliktowania RON ze wszystkimi sąsiadami, a za rządów Zygmunta III dodatkowo podjęto próbę budowy państwa wyznaniowego. Korzystając z okazji, pragnąłbym z tego miejsca zaapelować do prezydent Gronkiewicz-Waltz – czy po oczyszczeniu naszej stolicy z fatalnego blaszaka nie czas usunąć z głównego placu europejskiej stolicy pomnik władcy, którego bigoteryjne poglądy były zaprzeczeniem wszystkich wartoścom, jakim hołduje Unia? Rządy Wazów miały może i pewne plusy, jak choćby utrata zwierzchności nad Prusami Książęcymi, co zapoczątkowało ciąg zdarzeń wiodących do powstania tak wypróbowanego przyjaciela Polski jakim jest Republika Federalna Niemiec, niemniej jednak całokształt jest fatalny. Może  i na miejsce spoczynku tych władców należałoby wybrać bardziej stosowne miejsce?

Właściwie jedyną zasługą Zygmunta Starego uzasadniającą jego obecnośc w kryptach jest fakt, iż był tych krypt założycielem. Poza tym mierny władca, który nie zrobił nic aby uchronić jagiellońskie Czechy i Węgry przed ich przejęciem przez Habsburgów i Turków, niewykorzystanie zwycięstwa pod Orszą i utrata Smoleńska. Zważywszy jednak na argument powyżej sytuacja jest bardziej skomplikowana, tu chyba powinna rozstrzygnąć sonda na Onecie albo smsowa.

Pozostać na Wawelu mogą Batory, Sobieski (mimo pewnych kontrowersji) i August II Mocny. Ekshumacja Wettina mogłaby pogorszyć nasze stosunki z Niemcami, i tak niepotrzebnie zaognione przez rządy PiS.

Pewien problem mam z generałem Sikorskim – z jednej strony był on (przypuszczalnie) zamieszany w branie łapówek od francuskiego przemysłu zbrojeniowego przed wojną (afera Francopolu), a na stanowisko Naczelnego Wodza i premiera został narzucony przez stronę francuską nieomal jak Traktat Lizboński. Te zdarzenia świadczyłyby, iż już przed wojną gen. Sikorski walczył z haniebną ideą IV RP, a w 1939 antycypował integrację europejską. Jednak na tę pozytywną stronę jego działalności cieniem kładzie się fakt, iż zginął w katastrofie lotniczej...

 

P.S. Jeśłi ktoś zechce założyć na Facebooku grupę zwolenników ekshumacji (przynajmniej) Wiśniowieckiego albo zrobić manifę na Franciszkańskiej to proszę śmiało, nie wystąpię o kopirajty.